Pokazywanie postów oznaczonych etykietą luna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą luna. Pokaż wszystkie posty

sobota, 11 kwietnia 2009

Wiosenne nieporządki

Po dłuuugiej przerwie znowu mam do wklejenia parę fotek. I dobrze, bo to aż wstyd, że tu się nic nie dzieje.

Na początek słynna niebieska masakra - skończyłam z nią! W końcu! Efekt, jak dla mnie, taki sobie, ale L jest bardzo zadowolona. Fakt, trzeba przyznać, że wygląda w niej świetnie:)

Masakra w wersji finalnej wygląda tak:

Wzorku mam dosyć, bo nadaje się tylko do prostokątnych form - robienie, a potem szycie krzywizn może doprowadzić do szału.

Z innych skończonych: szalik z Luny, znowu meandering vines (tak jak tutaj). Do zblokowania. Pewnie poczeka do jesieni.

A na warsztacie: zblokowany i do zszycia zielony tunikopulower z Lavity (bardzo wydajna włóczka). Robiony gładko, w serek; jest długi i ma po bokach rozcięcia. Zastanawiam się nad dorobieniem paska.

I w końcu coś na chłodne wiosenne wieczory: rozpinany sweter z Oliwii. Robiony gładko, brzegi z przesuniętych (o ile dobrze pamiętam nazwę wzoru) żeberek.

Teraz myślę o czymś zwiewnym na lato - chodzi mi po głowie lekka tunika, niekoniecznie ażurowa, ale zdecydowanie przewiewna. Trzeba by poszukać włóczki i zabrać się za robotę. Ja się chyba nigdy nie nauczę, że na drutach robi się przed sezonem, a nie w trakcie:)

sobota, 17 stycznia 2009

Notka pierwsza (przeniesione)

Naoglądałam się tylu kapitalnych blogów o robótkach, że zazdrość mnie zdjęła i zaczynam swój. Na dobry początek pochwalę się szaliczkiem - jak do tej pory to mój zdecydowanie najbardziej udany projekt tej jesieni:)

Szalik jest zrobiony z włóczki Luna (akryl/moher/poliamid+złota nitka) Madame Tricote na drutach 2,5. Wzór nazywa się Meandering Vines Shawl i jest dostępny na Ravelry. Z bliska wygląda tak:

Teraz wystarczy go tylko zblokować i można nosić:)