czwartek, 17 lutego 2011

Zrobiłam sobie Haruni:)

Haruni to drugi (obok Gail) wzór, który prześladował mnie na Ravelry:) Prawie 3,5 tysiąca osób, ma ją w swoich projektach, do tego co chwila ktoś chwali się nową wersją. Musiałam więc spróbować, prawda?:)


Sam wzór jest dość prosty, chustę robi się bardzo szybko. Ale blokowanie to już jakiś koszmar. Haruni kończy się na szydełku, ostatni rząd to kilkadziesiąt maleńkich "pętelek" - każdą z nich trzeba osobno przypiąć, żeby całość nabrała sensownego wyglądu. Zabrakło mi szpilek do blokowania, musiałam sięgnąć po stare, przykrótkie i z łebkami takimi, że nie można nic na nich utrzymać. Ale dałam radę. A czy było warto? Sami oceńcie:)